Tagi

, ,

Najcenniejszą wartością dla człowieka  było odkrycie leczniczych właściwości roślin. Wykorzystywano je jako pożywienie, uśmierzały ból, przyspieszały gojenie się ran, wspomagały metabolizm. Zioła mogły działać zarówno pozytywnie, jak i negatywnie, niektóre były silną trucizną, inne cenionym lekiem na wiele schorzeń. Zatem w naturze kryje się nieskończona moc, która nawet do dziś nie jest do końca odkryta.


Ziołolecznictwo stanowi najstarszą i najbardziej rozbudową gałąź medycyny naturalnej. Na przestrzeni wieków powstało wiele ksiąg, w których opisano cenne właściwości lecznicze roślin. Zioła zawsze były najbardziej dostępnym, tanim i skutecznym lekarstwem na niemalże wszystkie bolączki.

Ziołolecznictwo jest do dziś najważniejszym działem leczenia w Medycynie Chińskiej (stanowi ok. 60-70% działań terapeutycznych). Skuteczność ziół chińskich jest bez porównania większa niż ziół zachodnich.
Bierze się to stąd, że zioła chińskie są:

  • opisane wg innych kategorii i właściwości – w nawiązaniu m.in. do yin i yang, Pięciu Przemian (np. żywioł, smaki, kierunki działania), a nawet mają przyporządkowane oddziaływania na narządy i meridiany
  • zbierane, preparowane i przechowywane w bardzo rygorystyczny sposób
  • receptury komponowane są pod kątem wzajemnego harmonizowania i wspierania się kolejno dodawanych składników – co daje wyraźny efekt synergii i bezpośrednio ukierunkowuje oddziaływanie na wybrane miejsce (np. odżywienie yin nerek)
  • ilość poszczególnych ziół w mieszance jest znacznie większa (nawet do kilkunastu razy) niż stosuje się to w zachodnim ziołolecznictwie. Dzięki temu ilość substancji czynnych jest znacznie większa
  • sposób przygotowaniato zazwyczaj moczenie oraz gotowanie, a nie tylko naparzanieGdy sięgniemy nieco głębiej w historię ewolucji homo sapiens, dostrzeżemy że od zarania dziejów człowiek i cywilizacja rozwijają się dzięki bogactwu natury. Jesteśmy nierozdzielną częścią przyrody, ona jest źródłem istnienia dla każdego człowieka.
    Długowieczność w zdrowiu i dostatku – to marzenie od pokoleń się nie zmienia. Panaceum na wszystkie dolegliwości od początków ludzkości kryje się w naturze, praźródłem wszystkich medykamentów jest bowiem przyroda – fauna i flora naszej Ziemi.Jej tajniki w zakresie lecznictwa najwcześniej zgłębiły kultury Dalekiego Wschodu, gdzie z pokolenia na pokolenie przekazywana była cenna mądrość o ziołolecznictwie. Ta nauka, w przeciwieństwie do wiedzy akademickiej, przetrwała niezmieniona do czasów współczesnych z tą tylko różnicą, że do niektórych regionów świata dotarła z opóźnieniem.Podczas gdy w Chinach korzeń żeń-szenia święcił trumfy i koił wszelkie bolączki, na przykład w Europie był dopiero odkrywany. Jednak i tu od kilku wieków jego właściwości lecznicze nie mają sobie równych.Jak widać leki natury nie zawodzą, o czym świadczy wielowiekowa tradycja ich zastosowań, dlaczego zatem ludzie bardziej ufają syntetycznym specyfikom? Otrzymuje się je na drodze złożonych procesów technologicznych z surowców nieodnawialnych, a proces ich produkcji powoduje znaczące skażenie środowiska naturalnego. Jak kruche okazują się ich żywoty można wskazać na wielu przykładach. Cudowny na początku lek okazuje się powodować w swoim „ogonie skutków ubocznych” działanie rakotwórcze, wyniszczające przy okazji układ krwionośny, pokarmowy, nerki czy inne narządy. Cóż zatem znaczy wyleczenie jednego schorzenia kosztem nabawienia się drugiego. To tak, jakbyśmy mieli wybierać co jest nam bardziej potrzebne, wątroba czy nerki.
    „Założenia medycyny naturalnej Dalekiego Wschodu są inne, tam leczy się człowieka, a nie chorobę. Dlatego leki ziołowe są tak dobierane, by usuwały nie tylko objawy ale również eliminowały przyczyny dolegliwości – mówi profesor Enkhjargal Dochin, słynna mongolska lekarz internista, homeopata – miałam zaszczyt poznać zarówno tradycyjną medycynę naturalną jak i akademicką sztukę leczenia. Ukończenie obu kierunków pozwoliło mi nabrać doświadczenia i połączyć w swojej praktyce lekarskiej obie te wizje.”W tej chwili rynek farmaceutyczny zataja, albo wręcz przemilcza wiele cennych informacji o leczniczym działaniu naturalnych preparatów ziołowych, które nie wywołują reakcji ubocznych ani uzależnień.

    Dzieje się tak ponieważ wzrost świadomości społeczeństwa na temat medycyny naturalnej w znacznym stopniu ograniczyłby dochody przedsiębiorstw farmaceutycznych ze sprzedaży syntetycznych lekarstw. Dlatego wysokodochodowe koncerny – rekiny dzisiejszego świata leków chemicznych dbają o to, aby aprobujące komunikaty o korzystnym działaniu ziołolecznictwa nie miały prawa trafić do publikacji i szerszego grona odbiorców.

    Zastanówmy się przez chwilę, co jest dla nas lepsze, czy warto wierzyć sprawdzonemu przez pokolenia i bezpiecznemu ziołolecznictwu i lekarzom medycyny naturalnej, czy napychać kieszenie koncernom farmaceutycznym zarabiającym bez żadnych skrupułów na ludzkim cierpieniu?

Podkreślić należy, że przy prawidłowo postawionej diagnozie stosowanie ziół chińskich nie niesie za sobą takiego zagrożenia skutkami ubocznymi jak stosowanie zachodnich leków alopatycznych, w tym ekstraktów i leków tworzonych na bazie ziół przez farmakologię zachodnią.

Z drugiej strony w wielu przypadkach zioła zachodnie mogą być stosowane z wielkim powodzeniem w podobny sposób jak zioła chińskie. Muszą jednak być rozpoznane i scharakteryzowane zgodnie z paradygmatem tradycyjnej medycyny chińskiej, czyli chińskiego ziołolecznictwa.

Reklamy